Mmmmmm... pieczone jabłuszko.... uwielbiam ten zapach rozchodzący się po kuchni...
Jakoś dziwnym trafem na tą przekąskę mam ochotę tylko w zimie:)
Nam towarzyszył w niedzielne popołudnie:)
Potrzeba nam: jabłka - po 1 na osobę, goździki całe, mascarpone,cukier puder, migdały, orzechy, żurawina, różne inna bakalie jeśli macie tylko ochotę!
Odkroić czapeczkę od jabłka i wydrążyć środek z pestkami. Powbijać goździki w skórkę i czapeczkę, żeby jabłuszko przeszło ich aromatem.
W miseczce mieszam mascarpone z 1-2 łyżeczkami cukru pudru (zależy od upodobania do słodkości), płatki migdałowe, posiekane orzechy i inne bakalie.
Jabłuszka faszeruję powstałą masą aż po korek;) i nakrywam czapeczką.
W prodiżu piekłam je ok. 20 minut- ale sprawdzałam co jakiś czas bo nie mam ani regulacji temperatury ani żadnych innych ułatwień w mojej maszynie i dlatego większość potraw trzeba robić na wyczucie i zaglądać przez szybkę do nich.
Mniam! Tyle powiem:)
mascarpone? oooch!;)
OdpowiedzUsuńzapach goździków w owocach - no rewelacja :D
OdpowiedzUsuńJak się pieką to w domu tak pięknie pachnie, że mogłabym się przeprowadzić do kuchni i ułożyć przy szafce,gdzie mam moją maszynę piekielną - czytaj: prodiż :)
OdpowiedzUsuń